2011/01/13

Cashback, moneyback, chargeback – co to wszystko znaczy?

Wraz z rozwojem rynku finansowego i płatności bezgotówkowych klienci mają do wyboru coraz więcej usług.

Cashback oznacza możliwość wypłaty gotówki z karty przy dokonywaniu płatności tą kartą w punkcie usługowym. Jest to wygodny dla klienta sposób wypłacenia gotówki, zwłaszcza jeśli w pobliżu nie ma bankomatu. Klient aby wypłacić gotówkę musi dokonać jakiegokolwiek zakupu i zadeklarować chęć skorzystania z cashbacku. Również maksymalna kwota wypłaty jest ograniczona do wysokości 200 złotych.

Moneyback z kolei umożliwia odzyskanie części wydanych pieniędzy – klient płacąc kartą debetową lub kredytową otrzymuje po zakończeniu okresu rozliczeniowego. Dlaczego banki zwracają klientowi część pieniędzy? Z powodu zwiększonej konkurencji, aby uatrakcyjnić ofertę dla klientów rezygnują one z części prowizji pobieranej od każdej transakcji dokonanej kartą, zwracając ją klientowi właśnie w formie moneybacku.

Chargeback to kolejna usługa związana z płatnościami kartą, zwana po polsku „obciążeniem zwrotnym”. Jej celem jest ochrona klienta na wypadek zajścia zdarzeń związanych z płatnością bezgotówkową. Typowymi przykładami stosowania chargebacku są np. transakcje, w których opłata została naliczona dwukrotnie w wyniku błędu systemu lub posiadacza karty.


Więcej na www.finansosfera.pl

2011/01/03

Zdolność kredytowa

Zanim zaciągniemy zobowiązanie finansowe w postaci kredytu należy się do tego odpowiednio wcześniej przygotować. Przede wszystkim najważniejsza jest umiejętność zarządzania własnym budżetem domowym, której warto nauczyć się zanim zdecydujemy się na kredyt. Dzięki umiejętności kontrolowania własnych, wydatków, będziemy w stanie spać spokojnie w razie nieprzewidzianych wydarzeń.

Co to jest zdolność kredytowa?

Zdolność kredytowa to nic innego jak okresowa możliwość do płacenia raty kredytu po odliczeniu wszystkich stałych i dających się przewidzieć comiesięcznych kosztów. Jako koszty banki rozumieją zarówno koszty utrzymania potencjalnego kredytobiorcy oraz członków jego rodziny, a więc: czynsz, rachunki, koszt utrzymania samochodu, alimenty, itp., jak i wszelkie miesięczne zobowiązania finansowe, które już obciążają budżet - w szczególności raty innych kredytów.

Wysokość kredytu, a zdolność kredytowa

Wysokość kredytu w dużej mierze ustalamy podczas negocjacji z bankiem. Należy przy tym pamiętać, że dla banku liczy się całościowa kwota kredytu pozostała do spłaty, a nie jego miesięczna rata. Dlatego w sytuacji gdy mamy ograniczone możliwości finansowe warto rozłożyć kredyt na dłuższy okres. Wówczas choć koszt kredytu wzrośnie, będziemy mogli płacić miesięcznie niższe raty.

Zdolność kredytowa, a limit w karcie

Przeważająca liczba limitów kredytowych wykazana została w raporcie Biura Informacji Kredytowej, będącej podstawowym źródłem informacji o kliencie. W większości banków liczy się maksymalna kwota dostępnego limitu, a nie jego faktyczne wykorzystanie. Limity najlepiej jest więc zlikwidować całkowicie, przynajmniej na krótki czas przed rozpoczęciem starań o kredyt.

Należy przy tym pamiętać by zawsze żądać od pracownika banku zaświadczenia o całkowitym zamknięciu limitu lub karty kredytowej, gdyż często w BIK-u takie obciążenie, mimo że już realnie nie istnieje, jest widoczne jako aktywne jeszcze przez kilka tygodni, a nawet miesięcy.

Inne raty kredytowe

Comiesięczne raty dotychczasowych kredytów, jakie aktualnie spłacamy są w całości brane pod uwagę przy ocenie wniosku, czyli wyliczeniu maksymalnej dostępnej kwoty nowego kredytu. Zasada jest tu bardzo prosta: suma wszystkich rat kredytu jest w całości odejmowana od dochodu netto klienta. Dlatego aby zwiększyć zdolność kredytową należy pozbyć się innych zobowiązań kredytowych, tak by nie obciążały one naszych dochodów.

Zarówno comiesięczne raty dotychczasowych kredytów jakie aktualnie spłacamy, jak i inne finansowe obciążenia (takie jak: pożyczki zakładowe, alimenty, koszt utrzymania dzieci czy samochodu) są w całości brane pod uwagę przy scoringu bankowym, czyli wyliczeniu maksymalnej dostępnej kwoty nowego kredytu. Warto więc postarać się, by zobowiązania te były jak najniższe. Złota zasada kredytobiorcy: oszczędność to podstawa.

Sposobem na podniesienie naszej zdolności kredytowej jest także dołączenie do kredytu dodatkowej osoby, bądź osób dysponujących odpowiednim dochodem. Pamiętajmy, że współkredytobiorca nie musi być członkiem naszej rodziny.

Co robić kiedy pojawiają się kłopoty finansowe?

Nie należy unikać kontaktu z bankiem. Wręcz przeciwnie, należy szybko go poinformować o kłopotach. Łatwiej jest negocjować warunki w momencie posiadania minimalnego opóźnienia w spłacaniu zadłużenia. Najgorszym rozwiązaniem jest niekontaktowanie się i niepoinformowanie kredytodawcy o naszej sytuacji. Wtedy narasta nasze zadłużenie, a dla instytucji finansowej stajemy się niewiarygodnym dłużnikiem.

Nie mamy co liczyć, że bank o nas zapomni i daruje nam spłatę długu i należnych odsetek z tytułu zwłoki w spłacie. W końcu to instytucji najbardziej zależy na odzyskaniu długu. Wspólnie możemy znaleźć rozwiązanie problemów finansowych, które będzie akceptowalne dla obu stron.

Niespłacanie w terminie zobowiązań skutkuje tym, że bank odnotuje to w BIK (Biurze Informacji Kredytowej), co wpłynie w przyszłości na odmowę udzielenia kolejnych kredytów.

Jeśli nie ZUS to co?

Co z ZUS i OFE?

Powiedz mi, kto ma w dzisiejszych czasach szanse na stałą i dobrze płatną pracę przez cały okres aktywności zawodowej? Powiedzmy sobie szczerze: nieliczni. Nawet jeśli znajdziesz się wśród tych szczęśliwców to twoja emerytura nie będzie powalająca.

Ciągle się słyszy, że liczba osób pracujących i odprowadzających składki zmalała, a liczba emerytów czy rencistów wzrosła. Co to oznacza? Spadek wysokości wypłacanych emerytur. ZUS nie ma optymistycznych prognoz, już dzisiaj wiemy, że będzie musiał pożyczyć ponad 350 mld złotych.

Tak, ale jest OFE

Nie ma się z czego cieszyć, a to z kilku powodów:

- składki na OFE to tylko 1/5 składki, która trafia do ZUS-u

- bardzo dużo zależy od sytuacji na giełdzie

- pojawiają się bardzo wysokie prowizje

Musimy także pamiętać, że pieniądze zgromadzone na OFE są zamrożone do czasu osiągnięcia przez nas wieku emerytalnego. Niewesołe prognozy przewidują, że emerytura wypłacana z ZUS-u i OFE będzie o połowę niższa od miesięcznego wynagrodzenia.

Ta sytuacja powinna otworzyć nam oczy. Każdy bowiem powinien umieć zarządzać własnymi finansami, tak aby zabezpieczyć sobie własną przyszłość. Wiele osób unika tego tematu, może twierdzi, że jego to nie dotyczy. Kwestia bezpieczeństwa finansowego to sprawa świadomości. Pieniądze czy tego chcemy czy nie mają wielki wpływ na nasze życie.

Jakie jest rozwiązanie?

Dla osób, które chcą zaspokoić swoje potrzeby finansowe w długim przedziale czasowym takie jak: emerytura czy bezpieczeństwo finansowe, wychodzą naprzeciw fundusze inwestycyjne.

Czym są fundusze inwestycyjne?

Fundusze inwestycyjne to bardzo efektywna forma oszczędzania pieniędzy. Nawet niewielkie wpłaty tworzą znaczny kapitał, który umożliwia inwestycje mające na celu osiąganie wysokich zysków. Fundusz inwestycyjny to forma zbiorowego lokowania środków pieniężnych wpłaconych przez przedsiębiorstwa, gminy, osoby prawne oraz osoby fizyczne.

W powszechnej opinii fundusz inwestycyjny utożsamiany jest z grą na giełdzie i dużym ryzykiem inwestycyjnym. To całkowicie bezpodstawna opinia. W istocie rzeczy, dzięki przepisom regulującym ich funkcjonowanie, fundusze inwestycyjne powinny być postrzegane jako najbezpieczniejsza forma inwestowania oszczędności.

Rodzaje funduszy inwestycyjnych:

1.Fundusz akcji - Główną kategorią lokat tego funduszu są akcje przedsiębiorstw, mogące stanowić od 60% do 100% aktywów funduszu. Musimy zaakceptować duże okresowe wahania wartości inwestycji, które są pochodną wahań cen akcji.

2. Fundusz zrównoważony - lokaty dominujące - akcje, obligacje, bony skarbowe. Ryzyko związane z tymi funduszami jest średnie, natomiast możliwość zysku jest znacznie mniejsza w porównaniu do funduszy agresywnych. Jeżeli jest gorsza koniunktura na rynku, wartość tych funduszy nie spada tak bardzo jak funduszy akcyjnych, ale też w momencie hossy zyskują trochę mniej niż fundusze akcji.

3. Fundusz stabilnego wzrostu - lokaty dominujące - obligacje, bony skarbowe. Celem takiego funduszu jest stabilne długoterminowe zwiększanie wartości aktywów przez ich aktywne lokowanie w papiery wartościowe, zarówno związane z podwyższonym ryzykiem, jak i papiery wartościowe o umiarkowanym poziomie ryzyka.

4. Fundusz obligacji - Nazwa tego funduszu wskazuje, że dominującym składnikiem jego aktywów są obligacje. Najczęściej fundusze obligacji dużą część aktywów lokują też (prócz obligacji) w bonach skarbowych.

Na co zwrócić uwagę przed przystąpieniem do funduszu inwestycyjnego?

- Na samym początku powinniśmy zastanowić się po co nam to wszystko czyli wybrać cel naszej inwestycji.

- Kolejnym krokiem jest analiza naszej sytuacji finansowej ile jesteśmy w stanie odkładać miesięcznie.

- Musimy pamiętać, że inwestowanie to raczej inwestycja długoterminowa. Fundusze nastawione są na długoterminowy zysk.

- Należy zastanowić się jakie chcemy ponieść ryzyko i określić poziom zysku.

Wybierając fundusz inwestycyjny zwróćmy szczególną uwagę, jakie fundusz osiągał wyniki w przeszłości, przynajmniej za okres ostatnich kilku lat. Dobre długookresowe historyczne wyniki nie gwarantują, że kolejne lokaty funduszu będą równie trafne, natomiast wiele mówią o profesjonalizmie zarządzających. Pamiętajmy, że stopa zwrotu może różnić się od stopy zwrotu osiąganej przez ten sam fundusz w okresie poprzednim.

Jak oszczędzić na ubezpieczeniu mieszkania?

Na początku należy poznać możliwości kiedy możemy za ubezpieczenie mieszkania zapłacić mniej:

- nasz dom lub mieszkanie znajduje się na terenie ogrodzonego i strzeżonego osiedla,

- posiadamy zamontowany alarm, szczególnie z funkcją wezwania patrolu,

- zamontujemy atestowane drzwi przeciwwłamaniowe o zwiększonej odporności,

- oznakujemy posiadane mienie,

- zamontujemy w oknach kraty czy rolety przeciwwłamaniowe,

- zastosujemy wzmocnione szyby,

- opłacimy całość składki jednorazowo,

- przedłużamy umowę z danym zakładem ubezpieczeń,

- dotychczasowy okres ubezpieczenia przebiegał bezszkodowo.

Przed podjęciem ostatecznej decyzji o zakupie ubezpieczenia mieszkania czy domu w danym towarzystwie, warto udać się do innych ubezpieczycieli i sprawdzić, jak wygląda ich oferta. Trzeba również pamiętać, by dokładnie zapoznać się z warunkami umowy. Możemy także posłużyć się wyszukiwarką w internecie.

Decydując się na polisę mieszkaniową musimy pamiętać o tym, że jest ona jednym z bardziej potrzebnych i przydatnych w codziennym życiu ubezpieczeń. Często nie zdajemy sobie jednak sprawy, że dzięki pewnym zabezpieczeniom oraz poradom ubezpieczyciela możemy otrzymać zniżki.

Zanim wykupimy polisę zastanówmy się dokładnie nad naszymi potrzebami, tak aby ubezpieczenie zapewniało nam spokój, bezpieczeństwo. Zapytajmy agenta ubezpieczeniowego, które zdarzenia nas nie dotyczą. Np. jeśli mieszkamy na 15 piętrze nie ma sensu ubezpieczać się od powodzi, chyba że posiadamy piwnicę.

Powinniśmy dokładnie przeczytać Ogólne Warunki Ubezpieczenia (OWU) i przed podpisaniem umowy wyjaśnić z agentem ubezpieczeniowym wszystkie niezrozumiałe dla nas kwestie.

Zawsze możemy zwrócić się o pomoc do agenta i zapytać, dlaczego musimy płacić tak dużo i co zrobić by uzyskać zniżkę. Zawsze możemy polisę kupić w pakiecie z innymi. Ubezpieczenie wtedy będzie nas kosztowało znacznie mniej i dodatkowo uzyskamy zniżki nawet do 20%.

2010/12/26

Oszczędności 2011

Często zdarza się, że oszczedzamy równolegle na kilka celów, a rachunek oszczędnościowy mamy tylko jeden. Zebrane tam środki wcale nie sa oznaczone zgodnie z celem ich przeznaczenia i po pewnym czasie nie wiemy już, które pieniądze są przeznaczone na wakacje, a które na ubezpieczenie samochodu.

Nowe podejście
Rozwiązanie tego problemu przygotował dla swoich użytkowników BudzetDomowy. Dzięki rewolucyjnemu systemowi kategorii nasz dochód rejestrowany w aplikacji możemy łatwo podzielić na zdefiniowane kategorie wydatków, ale możemy równiez zdefiniować własne kategorie reprezentujace wydzielone "koperty" na oszczędności, na które rezerwujemy w programie część naszego dochodu poprzez ustanowienie dla nich osobnego budżetu.

Automatyczne oszczędności
W ten sposób posiadając stały miesięczny dochód, powiedzmy w wysokosci 3000zł miesięcznie, wprowadzamy do kategorii "czynsz" stały miesieczny budżet w wysokości powiedzmy 1000zł miesięcznie, a do kategorii "wakacje" budżet w wysokości 300zł dla każdego miesiąca (z wyłączeniem dwóch miesięcy wakacji), co w bardzo prosty i automatyczny sposób pozwoli nam na przestrzeni roku zaoszczędzić minimum wymagane 3000zł.

Właściwe narzędzia
Aby zrealizowac nasze załozenia budżetu oszczędności na wakacje oznaczamy transakcje przelewu na rachunek oszczędnosiowy zgodnie z celem na jaki te oszczędności są przeznaczone. Posiadanie rachunku oszczędnościowego (lub subkonta) pozwala nam łatwiej siebie kontrolować. Posiadanie dobrze zaplanowanego budżetu domowego oznacza że powinno nam sie przelać założoną kwotę oszczędności każdego miesiaca, a program Budzet Domowy pokaże to nam na podsumowaniu kategorii.

2010/12/02

Jak wydostać się z zadłużenia?

1. Przygotuj plan wychodzenia z długu z długów i konsekwentnie go realizować.

Przygotuj budżet domowy: Najlepiej wypisać w tabelce dochody i wydatki. Te drugie dzielimy na stałe (takie jak czynsz, opłaty licznikowe, raty kredytów) i inne (zakup żywności, środków czystości, opłaty za paliwo). Sprawdźmy, czy wśród stałych opłat jesteśmy w stanie znaleźć gdzieś oszczędności (np. zmniejszając abonament telefoniczny, ograniczyć zużycie energii i ciepła) – może to dać nam oszczędności rzędu 10-15 proc. dotychczasowych kosztów. Sprawdźmy czy możemy racjonalniej wydawać pieniądze na żywność czy środki czystości, ograniczmy wszelkie wydatki do niezbędnego minimum albo odłóżmy je w czasie.

2. Poinformuj banki o sytuacji, w której się znalazłeś(aś)

Powiedz jakie kroki oraz jakie kroki naprawcze podjęłeś(aś) wyżej. Nie należy się zamykać, ponieważ jeżeli będziemy unikać kontaktu z bankiem, to jest to dla niego jednoznaczny sygnał, że taki kredyt jest zagrożony i wymaga podjęcia działań windykacyjnych.

3. Rozważ z bankiem opcję kredytu konsolidacyjnego

Im dłuższy będzie okres kredytowania kredytu konsolidacyjnego i lepsze zabezpieczenie (np. hipoteka na nieruchomości), to rata tego kredytu może okazać się faktycznie sporo niższa niż suma rat kredytów, które dotychczas spłacamy.

4. Porozmawiaj z rodziną oraz najbliższymi przyjaciółmi

Może okazać się że otrzymanie kredytu konsolidacyjnego będzie wymagało zabezpieczenia lub poręczenia. Chociaż jest to trochę wstydliwe, na pewno będzie bardziej jeżeli pozostawisz sytuację samej sobie, a kredyt konsolidacyjny może teraz pomóć Tobie wyjść z tej sytuacji.

5. Negocjuj z firmą windykacyjną realne możliwości spłaty.

Firma windykacyjna, podobnie jak bank przede wszystkim nastawiona jest na odzyskanie należności, przy czym najczęściej realistyczny plan spłaty jest bardziej opłacalny dla obu stron niż licytacja majątku i każda firma windykacyjna to wie.

6. Poszukaj dodatkowych źródeł dochodu

Możesz opiekować się innymi, sprzątać lub wykonywać dodatkowe prace zlecone przez firmy przez Internet. Taki wysiłek na krótką metę może oszczędzić Tobie dużo stresu i pozwoli czuć że robisz coś w kierunku naprawy sytuacji zamiast przyglądać się sytuacji bezczynnie.

2010/11/27

Czy warto inwestować w lokaty?

Oprocentowanie lokat oferowane przez banki jest dzisiaj z pewnością atrakcyjne. Trzeba jednak uważać, bo wysokie oprocentowanie, jakie dzisiaj proponują banki, tylko pozornie może być atrakcyjne. Nie bez przyczyny wyższe odsetki ING zaproponował na lokacie rocznej, a Meritum na dwuletniej, czyli na depozytach długoterminowych. Inwestując dzisiaj w te lokaty, musimy zamrozić pieniądze na rok lub dwa. Można je co prawda wycofać wcześniej, ale wtedy stracimy odsetki. Tymczasem niewykluczone, że w najbliższym czasie inne banki przebiją ofertę konkurencji.

Warto pamiętać, że w sytuacji, kiedy rośnie inflacja i mówi się o możliwości wzrostu stóp procentowych, z dystansem należy podchodzić do długoterminowych lokat o stałym oprocentowaniu. Nie należy rzucać się na pierwsze lepsze okazje. Taki okres można przeczekać, lokując pieniądze na krótszy okres, i popatrzeć, co przyniesie najbliższa przyszłość. Być może za kilka miesięcy na rynku będzie można znaleźć ciekawsze, lepiej oprocentowane lokaty.

Wiadomo jednak, w jakie lokaty nie wchodzić. Eksperci z Open Finance przyjęli, że za rok, w listopadzie 2011 r., inflacja wyniesie 3,5 proc. w skali roku (jest to inflacja prognozowana przez Getin Noble Bank). Jeżeli nie chcemy stracić, nie powinniśmy dzisiaj inwestować w lokatę roczną, której oprocentowanie nie wynosi co najmniej 4,33 proc. Wszystkie depozyty z niższym oprocentowaniem przyniosłyby straty. Oczywiście gdyby inflacja okazała się niższa, ochronę oszczędności dałyby też lokaty z niższym oprocentowaniem.

2010/11/10

Luksus na liście zakupów

Na co więc najwięcej wydają klienci centrów handlowych? Ponad 50% wydatków trafia do sklepów z ubraniami, 20% pochłaniają sklepy ze sprzętem, 10% restauracje i kawiarnie. 2% zawartości portfela trafia do kin, a 15% do sklepów z kosmetykami. – Wydatki są tak różne, jak atrakcje, które oferują centra handlowe. Niekwestionowanym jednak liderem listy zakupów od lat są ubrania.

2010/11/07

Inflacja kosztów życia

Inflacja kosztów dotyka każde gospodarstwo domowe. Jak powszechnie wiadomo, praca wypełnia cały dostępny czas i jak się okazuje podobnie dzieje się z naszymi budżetami -- większość z nas po prostu wydaje mniej więcej tyle, na ile pozwala jemu budżet.

Programy takie jak budżet domowy pozwalają nam kontrolować aby nie wydawać więcej, ale nie rozwiązuje to zupełnie samego problemu wydawania więcej w sytuacji, gdy nasze dochody rosną. Okazuje się bowiem że jeżeli nawet ograniczymy się do jednej pary jeansów miesięcznie to w sytuacji gdy zmienimy pracę na lepiej płatną, po prostu zaczynamy kupować droższe jeansy, chociaż zawsze byliśmy zadowoleni z poprzedniej marki. Podobnie z kosmetykami, wakacjami, na które się wybieramy i wszystkim innym co trafia do naszego koszyka – okazuje się że wraz ze wzrostem dochodów kupujemy więcej lub lepszej jakości.

Poniżej kilka sposobów na uniknięcie zaklętego koła kolejnych podwyżek i coraz większych wydatków. W końcu życie nie jest po to żeby oszczędzać, tylko żeby gospodarować zasobami bardziej efektywnie:

1. Zaplanuj większe oszczędności zamiast wydawać więcej

Zamiast wydawać całość większego dostępnego dochodu za każdym razem jak się powiększa, zaplanuj plan oszczędnościowy. Budżet Domowy jest znany ze złotej reguły 10%, którą od dłuższego czasu proponujemy naszym użytkownikom jako całkiem zdrową wysokość dochodu odkładanego co miesiąc na "czarną godzinę". Może zatem przy kolejnej podwyżce warto podnieść wartość oszczędności (w programie: budżetu na oszczędności) o wysokość podwyżki / premii lub bonusu przed podnoszeniem jakiegokolwiek budżetu?

2. Zainwestuj bonus przenosząc go od razu na inne konto

Ile razy kiedy otrzymaliśmy coroczny bonus lub premię uznaniową, zatrzymaliśmy ją na koncie tylko po to żeby zobaczyć jak "rozpuszcza" się w kolejnych miesiącach. Lepszym sposobem zapewne jest otworzenie taniego konta oszczędnościowego lub subkonta w ramach posiadanego RORu, zasilenie go bonusem. W ten sposób nie musimy martwić się o to jak najefektywniej zainwestować nasze oszczędności, nie kosztują nas wiele i wiemy dokładnie że pozostaną nietknięte do czasu aż nie zadecydujemy jak dokładnie je spożytkować.

3. Spłać karty kredytowe lub inne kredyty w całości

Spłacając jakieś mniejsze lub większe zobowiązania (poza kredytem hipotecznym) za pomocą premii lub bonusu, lub zwiększając wysokość miesięcznej spłaty proporcjonalnie do podwyżki mamy dwie korzyści w jednym: po pierwsze nie zwiększamy naszych stałych wydatków dając nam więcej przestrzeni do manewru w przyszłości, a po drugie zmniejszamy wysokość miesięcznych odsetek, które moglibyśmy spłacać gdyby trzymać się dotychczasowej wysokości rat lub spłat karty.

2010/11/01

Czy warto oszczędzać?

Ponad połowa Polaków wszystkie pieniądze wydaje na bieżące potrzeby. Tylko co dziesiąty z nas regularnie oszczędza - wynika z raportu Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowy "Postawy Polaków wobec oszczędzania".

Czy warto oszczędzać? Wydawać by się mogło, że odpowiedź jest oczywista. Okazuje się jednak, że tak myśli tylko nieco ponad połowa Polaków (58 proc.). To mniej niż w poprzednich latach, kiedy sens w oszczędzaniu widziało 62 proc. (2008 r.) i 66 proc. (2009 r.) badanych.

Eksperci Pentora, instytucji, która zrealizowała badanie, uważają, że ten spadek jest wynikiem przekonania o tym, że kryzys się już skończył. Kiedy gospodarka zwalnia i ludzie tracą pracę, posiadanie oszczędności daje poczucie bezpieczeństwa. Kiedy mamy pracę, mniej przejmujemy się przyszłością.

Ale to tylko deklaracje. W praktyce jest nieco lepiej. Co prawda 52 proc. Polaków wszystkie pieniądze wydaje na bieżące potrzeby, ale rok temu przyznawało się do tego 58 proc. Polaków. To najczęściej osoby starsze (powyżej 60. roku życia), gorzej wykształcone, zarabiające poniżej 1,5 tys. zł. Ponad jedna trzecia respondentów z reguły wydaje na tzw. życie, ale od czasu do czasu może coś zaoszczędzić. Regularnie oszczędza tylko co dziesiąty Polak. W tej grupie 75 proc. odkłada regularnie do 25 proc. miesięcznych dochodów. Tylko 1 proc. Polaków stać na to, by odłożyć ponad połowę pensji. Nie myślimy jednak o długoterminowym oszczędzaniu, zbieramy pieniądze np. na wakacje. Ok. 60 proc. odkłada zaskórniaki góra na trzy lata.

Tradycyjnie Polacy nie myślą o emeryturze. Wśród wszystkich badanych tylko 11 proc. deklaruje, że oszczędza na ten cel poza ZUS i drugim filarem, czyli w otwartych funduszach emerytalnych. Są to najczęściej osoby w wieku 30-39 lat, z wykształceniem średnim bądź wyższym, członkowie rodzin z dochodem powyżej 2,5 tys. zł. Jak najlepiej oszczędzać na dodatkową emeryturę? Osoby, które to robią, wymieniają najczęściej inwestycje w nieruchomości i ziemię, konta oszczędnościowe, lokaty bankowe i fundusze inwestycyjne. Dla osób, które nie odkładają na emeryturę, najlepszym sposobem jest dodatkowy etat.

Z podejściem do inwestowania jest jeszcze gorzej. Tylko 7 proc. deklaruje, że to robi, a więc kupuje akcje, obligacje, fundusze inwestycyjne, dzieła sztuki czy nieruchomości. Większość z nich (65 proc.) inwestuje długoterminowo - powyżej trzech lat. Są to z reguły osoby w wieku 40-59 lat, z wyższym wykształceniem, z dochodami powyżej 4 tys. zł.

Według Mariusza Pawlaka z MMT Management Polaków można podzielić na trzy grupy. Pierwsza, najmniej liczna, to osoby majętne, które w latach 90. sprzedawały już swoje firmy. Kolejna grupa to kredytobiorcy, którzy właśnie rozpoczynają własną działalność gospodarczą. Nie reinwestują zysków, bo jeszcze ich nie mają. Ostatnia grupa to część społeczeństwa, która jest nastawiona wyłącznie na bieżącą konsumpcję oraz ewentualnie zakup nieruchomości. W Polsce brakuje klasy średniej, która potrafiłaby oszczędzać, a co więcej - miałaby na to wolne środki.

Oszczędności Polaków, które chociaż stanowią aż 80 proc. PKB, są jednak generowane przez jedynie 40 proc. społeczeństwa - ponad połowa Polaków całe swoje dochody wydaje na bieżące potrzeby - wynika z październikowego raportu Fundacji Kronenberga przy City Handlowy. Są to najczęściej osoby starsze, słabo wykształcone, które zarabiają mniej niż 1,5 tys. zł.

Oszczędzanie na koncie osobistym

Co dziesiąty Polak trzyma oszczędności w przysłowiowej skarpecie - mówi Norbert Konarzewski z Fundacji Bankowej im. Leopolda Kronenberga. Ponad jedna trzecia wykorzystuje formę do tego nieprzeznaczoną - konto osobiste. - Wynika to z awersji do ryzyka w szczególności wśród osób pokolenia 50+. Żyli oni w czasach komunistycznych, nie budowało się wtedy zaufania do systemu bankowego. Później - nagle - kiedy produkty finansowe zaczęły być dostępne, były one od razu bardzo skomplikowane, więc ludzie wybierają najprostsze opcje, które według nich są najbardziej bezpieczne - tłumaczy Mariusz Pawlak.

anpop, gazeta.pl, 2010-10-31, ostatnia aktualizacja 2010-10-29 08:10