Wszystko o ubezpieczeniach w kredycie hipotecznym
Kredyt hipoteczny – dla wielu osób jest to jedyna możliwość aby kupić wymarzone mieszkanie lub wybudować dom. Jednak koszty jakie ponosimy zaciągając takie zobowiązanie to nie tylko miesięczne raty, często spłacane przez wiele lat. Dodatkowo musimy liczyć się z tak zwanymi kosztami okołokredytowymi. Poza prowizją za udzielenie kredytu, banki każą płacić sobie za dodatkowe, często obowiązkowe, ubezpieczenia. Paleta ubezpieczeń jest bardzo szeroka: od ubezpieczenia na życie i od ryzyka utraty pracy po, dla większości, tajemnicze ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej czy utraty wartości nieruchomości. Jak nie pogubić się w gąszczu propozycji banków? Które ubezpieczenia faktycznie dają nam dodatkową ochronę a które są jedynie dodatkowym zarobkiem banków?
Ubezpieczenie pomostowe
Podstawowym zabezpieczeniem kredytu hipotecznego jest hipoteka ustanowiona na nieruchomości - tuż przed uruchomieniem kredytu przedstawiamy potwierdzenie złożenia w sądzie wniosku o wpis hipoteki. W zależności od sądu, okres oczekiwania na dokonanie wpisu to od 3 miesięcy nawet do powyżej roku. Do tego czasu bank stosuje „ubezpieczenie pomostowe”. Jego rolą jest obniżenie ryzyka banku –Przez ten okres bank praktycznie nie ma zabezpieczenia już wypłaconego kredytu. Najczęściej występują dwie formy płatności za to ubezpieczenie: składka jest opłacana za cały rok z góry, lub bank czasowo podnosi oprocentowanie do momentu dokonania wpisu. W przypadku, gdy opłacimy składkę z góry, a bank zostanie wpisany do księgi wieczystej przed końcem okresu ochrony, część składki jest nam zwracana. Ubezpieczenie to chroni raczej interesy banku a nie nasze.
Ubezpieczenie niskiego wkładu
W sytuacji gdy zaciągamy kredyt na pokrycie znacznej części inwestycji (najczęściej powyżej 80% wartości nieruchomości), zwykle spotykamy się z ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego. Bank kalkulując swoje ryzyko określa, jaki stosunek kwoty kredytu do wartości nieruchomości jest dla niego bezpieczny (zazwyczaj jest to 80%). W sytuacji gdy kwota kredytu przekracza ten poziom, konieczne jest ubezpieczenie brakującej kwoty. Z reguły składka jest pobierana z góry na okres 3 lub 5 lat. Jeśli w tym okresie nie spłacimy odpowiedniej kwoty kapitału, musimy ponownie opłacić składkę, ale zostanie ona naliczona od odpowiednio niższej kwoty. Wyjątek stanowi tutaj Polbank, który w ogóle nie wymaga tego ubezpieczenia.
Ubezpieczenie na życie
Bardzo często spotykamy się również z ubezpieczeniem na życie. Bank wymaga w tej sytuacji ubezpieczenia się przynajmniej na kwotę zaciąganego zobowiązania oraz dokonanie cesji z polisy na rzecz banku. Dzięki temu, zabezpieczamy spłatę kredytu nie tylko w sytuacji gdy trafiamy do szpitala czy w przypadku poważnego zachorowania. Również w przypadku śmierci kredytobiorcy, ubezpieczyciel spłaca w całości kredyt a obowiązek spłaty nie przechodzi na naszych spadkobierców.
Ubezpieczenie od utraty pracy
Kolejnym, coraz popularniejszym, ubezpieczeniem jest ubezpieczenie od ryzyka utraty pracy: w momencie utraty źródła zatrudnienia przez kredytobiorcę, ubezpieczyciel nawet przez 12 miesięcy może spłacać nasz kredyt (okres ubezpieczenia zależy od banku). Pozwala to na uniknięcie poważnych problemów ze spłatą kredytu w sytuacji utraty pracy.
Ubezpieczenie utraty wartości nieruchomości
Ubezpieczeniem rzadziej spotykanym jest ubezpieczenie od utraty wartości nieruchomości – dzięki niemu, w przypadku dużych spadków na rynku mieszkaniowym wiemy, że bank nie będzie żądał od nas dodatkowego zabezpieczenia kredytu.
Ubezpieczenie OC
Czasami bank może nam zaproponować ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. Nie różnie się ono wiele od samochodowego ubezpieczenia OC – ubezpieczyciel pokrywa szkody wyrządzone osobom trzecim lub koszty, jakie ponosimy broniąc swoich praw. Należy pamiętać, że ubezpieczenie to w żaden sposób nie zabezpiecza spłaty naszego kredytu i jest jedynie dodatkowym produktem sprzedawanym przez bank przy okazji udzielania kredytu hipotecznego (jak karta kredytowa czy rachunek oszczędnościowo rozliczeniowy).
Jeśli bank pozostawia nam wybór z jakich ubezpieczeń chcemy skorzystać, warto dobrze przemyśleć, które z nich faktycznie może nam się przydać a które jest jedynie próbą wyciągnięcia od nas pieniędzy. Przed podpisaniem umowy, koniecznie należy szczegółowo zapoznać się z jej zapisami. Szczególnie ważne są tak zwane „wyłączenia”. Ich spis określa, w jakich sytuacjach ubezpieczyciel nie jest zobowiązany do wypłaty świadczenia. Może się okazać, że realne szanse na poniesienie odpowiedzialności przez firmę ubezpieczeniową są bardzo niewielkie.
Szukając kredytu hipotecznego, często spotykamy się z propozycjami banków, które chwalą się, że nie pobierają prowizji za udzielenie kredytu (lub prowizja ta jest dużo niższa niż proponowana przez konkurencję). Warto zwrócić w tej sytuacji uwagę na pozostałe koszty okołokredytowe. Często okazuje się, że pomimo prowizji na poziomie 0,5%, suma kosztów związanych z zaciągnięciem kredytu będzie wynosiła na przykład 3,5%. Właśnie ze względu na wymagane ubezpieczenia. Nie znaczy to jednak, że bank chce nas naciągnąć: O ile prowizja stanowi czysty zarobek banku a jej opłacenie nie przynosi nam żadnych korzyści, to ubezpieczenie może zapewnić nam spokojny sen, gdy znajdziemy się w trudnej sytuacji finansowej lub zdrowotnej i nie będziemy musieli obawiać się, że bank zabierze nam mieszkanie.
2010/09/28
2010/08/08
Psychologia budżetu domowego
Zastanawialiśmy się z Adamem jak przedstawić czemu budżet domowy jest tak ważny w absolutnie każdym domu. Nie chcieliśmy pisać zbyt wiele, jestem pewny że książka Adama uzupełni braki, ale skrót myślowy wygląda mniej więcej tak:
http://www.budzetdomowy.pl/budzet-domowy-psychologia.php
http://www.budzetdomowy.pl/budzet-domowy-psychologia.php
Tagi:
Budżet domowy
2010/07/25
Co wytrąca nas z regularności w zarządzaniu finansami?
Planowanie finansów w długim okresie niż przez długi czas?
Intelitech dokładaliśmy wszelkich starań aby planowanie finansów osobistych stopniowo stawało się coraz łatwiejsze i bardziej dostępne dla coraz większej liczby osób zainteresowanych finansami. Na przestrzeni kilkunastu wersji Menedżera Finansów oraz tysięcy użytkowników okazało się jak wiele osób nie tyle uważa że planowanie finansów sprawia im kłopoty, co trzymanie się założonych planów na przestrzeni wielu miesięcy jest dla nich większym wyzwaniem. Nieco poniżej 48% użytkowników programu Menedżer Finansów jest zadowolona z tego jak regularnie korzysta z narzędzia na przestrzeni trzech lat, przy czym 26% uważa że najbardziej odpowiada im korzystanie z narzędzia sporadycznie. Mniej niż 15% użytkowników korzysta z programu regularnie na przestrzeni trzech lat, pomimo że ta grupa odnotowuje największe korzyści z korzystania z oprogramowania do zarządzania finansami.
Co wytrąca nas z regularności w zarządzaniu finansami?
Tworząc Budżet Domowy założyliśmy że odpowiedzialnym za ten stan rzeczy jest relatywnie wysoki poziom złożoności samej aplikacji przeznaczonej do zarządzania finansami. Pomyśleliśmy że koncepcja tego rodzaju narzędzia wymaga prawdziwej rewolucji zamiast powielania istniejących koncepcji, które wywodzą się z uproszczeń programów księgowych. Do pewnego stopnia odpowiedzią na problemy użytkowników były uproszczenia samej aplikacji Menedżer Finansów, jednak rozwiązanie które mieliśmy na myśli wykraczało znacznie poza ramy tego narzędzia.
Co zachęca nas do regularności w zarządzaniu finansami?
Tworząc Budżet Domowy postawiliśmy na prostotę narzędzia. Doświadczenia pozwoliły nam na opracowanie koncepcji narzędzia które wykorzystuje głównie tylko jeden ekran do prezentacji i analizy budżetu domowego użytkownika. Autorska koncepcja, którą opracowaliśmy budując Budżet Domowy przypomina w dużym stopniu prosty arkusz kalkulacyjny, dzięki czemu prowadzenie finansów przypomina raczej wyliczenia które moglibyśmy zrealizować na kartce papieru zamiast funkcjonalności programu księgowego. Założeniem jest szybkość dostarczenia i zwięzłość informacji dla użytkownikowi programu, co przekłada się na mniejszą liczbę interakcji niezbędną do efektywnej pracy z rozwiązaniem i zachęca do częstszego korzystania.
Jakie ograniczenia mają proste rozwiązania?
Zdajemy sobie sprawę że rozwijając koncepcję programu wobec najprostszego zestawienia, które możemy zaprezentować użytkownikowi zaraz po zalogowaniu nie pozwoli na dostarczenie niezbędnej funkcjonalności użytkownikom zainteresowanym kompleksowym zarządzaniem posiadanymi środkami na różnych kontach bankowych. Narzędzie okaże się również nieodpowiednie dla drobnych inwestorów indywidualnych, ponieważ nie pozwala na śledzenie różnego rodzaju inwestycji, które stają się bardziej złożone wraz z rozwojem usług finansowych. Jednocześnie skupiliśmy się na segmencie narzędzi, które mogą być w łatwości przyswojone przez użytkowników dopiero rozpoczynającym planowanie finansów rodziny oraz które zachęcają do ponownego odwiedzania serwisu.
Intelitech dokładaliśmy wszelkich starań aby planowanie finansów osobistych stopniowo stawało się coraz łatwiejsze i bardziej dostępne dla coraz większej liczby osób zainteresowanych finansami. Na przestrzeni kilkunastu wersji Menedżera Finansów oraz tysięcy użytkowników okazało się jak wiele osób nie tyle uważa że planowanie finansów sprawia im kłopoty, co trzymanie się założonych planów na przestrzeni wielu miesięcy jest dla nich większym wyzwaniem. Nieco poniżej 48% użytkowników programu Menedżer Finansów jest zadowolona z tego jak regularnie korzysta z narzędzia na przestrzeni trzech lat, przy czym 26% uważa że najbardziej odpowiada im korzystanie z narzędzia sporadycznie. Mniej niż 15% użytkowników korzysta z programu regularnie na przestrzeni trzech lat, pomimo że ta grupa odnotowuje największe korzyści z korzystania z oprogramowania do zarządzania finansami.
Co wytrąca nas z regularności w zarządzaniu finansami?
Tworząc Budżet Domowy założyliśmy że odpowiedzialnym za ten stan rzeczy jest relatywnie wysoki poziom złożoności samej aplikacji przeznaczonej do zarządzania finansami. Pomyśleliśmy że koncepcja tego rodzaju narzędzia wymaga prawdziwej rewolucji zamiast powielania istniejących koncepcji, które wywodzą się z uproszczeń programów księgowych. Do pewnego stopnia odpowiedzią na problemy użytkowników były uproszczenia samej aplikacji Menedżer Finansów, jednak rozwiązanie które mieliśmy na myśli wykraczało znacznie poza ramy tego narzędzia.
Co zachęca nas do regularności w zarządzaniu finansami?
Tworząc Budżet Domowy postawiliśmy na prostotę narzędzia. Doświadczenia pozwoliły nam na opracowanie koncepcji narzędzia które wykorzystuje głównie tylko jeden ekran do prezentacji i analizy budżetu domowego użytkownika. Autorska koncepcja, którą opracowaliśmy budując Budżet Domowy przypomina w dużym stopniu prosty arkusz kalkulacyjny, dzięki czemu prowadzenie finansów przypomina raczej wyliczenia które moglibyśmy zrealizować na kartce papieru zamiast funkcjonalności programu księgowego. Założeniem jest szybkość dostarczenia i zwięzłość informacji dla użytkownikowi programu, co przekłada się na mniejszą liczbę interakcji niezbędną do efektywnej pracy z rozwiązaniem i zachęca do częstszego korzystania.
Jakie ograniczenia mają proste rozwiązania?
Zdajemy sobie sprawę że rozwijając koncepcję programu wobec najprostszego zestawienia, które możemy zaprezentować użytkownikowi zaraz po zalogowaniu nie pozwoli na dostarczenie niezbędnej funkcjonalności użytkownikom zainteresowanym kompleksowym zarządzaniem posiadanymi środkami na różnych kontach bankowych. Narzędzie okaże się również nieodpowiednie dla drobnych inwestorów indywidualnych, ponieważ nie pozwala na śledzenie różnego rodzaju inwestycji, które stają się bardziej złożone wraz z rozwojem usług finansowych. Jednocześnie skupiliśmy się na segmencie narzędzi, które mogą być w łatwości przyswojone przez użytkowników dopiero rozpoczynającym planowanie finansów rodziny oraz które zachęcają do ponownego odwiedzania serwisu.
Tagi:
Budżet domowy
2010/07/12
Nowy boom funduszy nieruchomości
Po wielu miesiącach flauty, spowodowanej kryzysem na rynkach finansowych, powiernicy znów lansują modę na inwestowanie w nieruchomości. W poniedziałek po pieniądze inwestorów startują aż dwa fundusze nieruchomościowe.
Pierwszy to kolejna emisja certyfikatów już istniejącego funduszu Arka Nieruchomości 2 (zapisy mają trwać od 7 czerwca przez dwa tygodnie) zaś druga to całkiem nowy fundusz Investor Property (zapisy od 7 czerwca do końca miesiąca).
Z natury rzeczy będą to oferty skierowane do bardziej wyrobionych inwestorów, bo fundusze mają charakter zamknięty i trzeba zamrozić w nich pieniądze na kilka lat. Ale i tak start obu przedsięwzięć będzie swego rodzaju barometrem zainteresowania klientów rynkiem nieruchomości.
Fundusze tego typu nie są nowością na polskim rynku, niektóre z nich mają nawet pięcioletnią historię. W sumie wartość zebranych przez nie aktywów to raptem 2,1 mld zł, czyli jakieś 2 proc. majątku zarządzanego przez wszystkie fundusze inwestycyjne w Polsce. Trzy działające od co najmniej czterech lat fundusze nieruchomości przynosiły do tej pory od 4,29 proc. do 8,71 proc. rocznego zarobku (licząc wzrost wartości aktywów przypadających na jednostkę uczestnictwa, a nie notowania giełdowe jednostek).
Pierwszy to kolejna emisja certyfikatów już istniejącego funduszu Arka Nieruchomości 2 (zapisy mają trwać od 7 czerwca przez dwa tygodnie) zaś druga to całkiem nowy fundusz Investor Property (zapisy od 7 czerwca do końca miesiąca).
Z natury rzeczy będą to oferty skierowane do bardziej wyrobionych inwestorów, bo fundusze mają charakter zamknięty i trzeba zamrozić w nich pieniądze na kilka lat. Ale i tak start obu przedsięwzięć będzie swego rodzaju barometrem zainteresowania klientów rynkiem nieruchomości.
Fundusze tego typu nie są nowością na polskim rynku, niektóre z nich mają nawet pięcioletnią historię. W sumie wartość zebranych przez nie aktywów to raptem 2,1 mld zł, czyli jakieś 2 proc. majątku zarządzanego przez wszystkie fundusze inwestycyjne w Polsce. Trzy działające od co najmniej czterech lat fundusze nieruchomości przynosiły do tej pory od 4,29 proc. do 8,71 proc. rocznego zarobku (licząc wzrost wartości aktywów przypadających na jednostkę uczestnictwa, a nie notowania giełdowe jednostek).
Tagi:
Budżet domowy
2010/07/10
Produkty finansowe dla kobiet – korzyści kontra marketing
Silna konkurencja na rynku instytucji finansowych wymusza na nich konieczność poszukiwania coraz bardziej wyszukanych metod zdobycia klienta. Tworzą coraz wymyślniejsze produkty finansowe, aby następnie dobrze je zareklamować.
Czytaj dalej
Czytaj dalej
Tagi:
Budżet domowy
2010/06/19
Inwestowanie oszczędności w ETF
Na jesieni inwestorzy w Polsce będą mogli kupić w biurach maklerskich pierwszy ETF oparty o WIG20. Jeżeli do tej pory inwestowałeś(aś) w fundusze inwestycyjne, powinno zainteresować Ciebie przeniesienie oszczędności do tych instrumentów. Co to są ETF i jakie są ich zalety?
Exchange-traded funds, czyli ETF-y to instrumenty finansowe, które w założeniu mają naśladować kurs indeksów, np. WIG20. Są "paczkami", w skład których wchodzą różne aktywa w rożnych proporcjach. Proporcje te są tak dobrane, żeby każdy wzrost WIG20 o 2 proc. przekładał się również na wzrost ceny ETF-u. Innymi słowy, inwestor w pewnym sensie "kupuje indeks".
Fundusze inwestycyjne ETF-y przewyższają tym, że sa tańsze i często można na nich więcej zarobić. Według najnowszego raportu agencji Standard & Poor's w okresie pięcioletnim 31 proc. funduszy inwestycyjnych wypadło gorzej niż indeks S&P500. To oznacza, że ETF-y oparte o ten indeks zarobiły więcej niż większość profesjonalnie zarządzanych funduszy. Koszty też są tu niższe.
- Przeciętna opłata za zarządzanie w akcyjnym funduszu ETF wynosi w Europie ok. 0,4 proc. wartości aktywów. W tradycyjnych funduszach akcyjnych trzeba zapłacić ok. 1,5-2 proc., zaś w Polsce jest to nawet 3-4 proc. Przy funduszach inwestycyjnych pobierane są również inne koszty, których przy ETF-ach nie ma, np. opłata dystrybucyjna w momencie nabywania jednostek uczestnictwa funduszu (inwestując w fundusze ETF, trzeba uwzględnić prowizje maklerskie oraz spread (różnicę pomiędzy ceną kupna a sprzedaży).
Exchange-traded funds, czyli ETF-y to instrumenty finansowe, które w założeniu mają naśladować kurs indeksów, np. WIG20. Są "paczkami", w skład których wchodzą różne aktywa w rożnych proporcjach. Proporcje te są tak dobrane, żeby każdy wzrost WIG20 o 2 proc. przekładał się również na wzrost ceny ETF-u. Innymi słowy, inwestor w pewnym sensie "kupuje indeks".
Fundusze inwestycyjne ETF-y przewyższają tym, że sa tańsze i często można na nich więcej zarobić. Według najnowszego raportu agencji Standard & Poor's w okresie pięcioletnim 31 proc. funduszy inwestycyjnych wypadło gorzej niż indeks S&P500. To oznacza, że ETF-y oparte o ten indeks zarobiły więcej niż większość profesjonalnie zarządzanych funduszy. Koszty też są tu niższe.
- Przeciętna opłata za zarządzanie w akcyjnym funduszu ETF wynosi w Europie ok. 0,4 proc. wartości aktywów. W tradycyjnych funduszach akcyjnych trzeba zapłacić ok. 1,5-2 proc., zaś w Polsce jest to nawet 3-4 proc. Przy funduszach inwestycyjnych pobierane są również inne koszty, których przy ETF-ach nie ma, np. opłata dystrybucyjna w momencie nabywania jednostek uczestnictwa funduszu (inwestując w fundusze ETF, trzeba uwzględnić prowizje maklerskie oraz spread (różnicę pomiędzy ceną kupna a sprzedaży).
Tagi:
Budżet domowy
2010/06/17
Przeglądanie kompletnej historii płatności
Nowa funkcjonalność Budżetu Domowego pozwalają teraz na przeglądanie wszystkich transakcji ze wszystkich kategorii za dowolny okres czasu. Nowa pozycja w menu: Historia pozwala również na sortowanie płatności i oglądanie wybranego okresu w narastającym widoku.
Tagi:
Budżet domowy
2010/06/16
3 najważniejsze cechy dobrego konta bankowego
1. Dostępność usług. Uważamy że najważniejsze jest to czy możesz korzystać z usług, które Ciebie interesują. Nie ma absolutnie żadnego sensu oszczędzić dosłownie kilku złotych na oprocentowaniu, jeżeli ma się to wiązać z utrudnieniem dostępu do pieniędzy. Dostępność to przede wszystkim chodzi o rodzaj i typ karty który powinien być honorowany przez miejsca, w których typowo płacisz. Należy zwrócić uwagę na dostępność bezpłatnych bankomatów oraz oddziału, jeżeli interesują Ciebie operacje gotówkowe przy kasie. Nie w każdym banku internetowym możesz zarządzać zleceniami stałymi, direct debit wedle swoich potrzeb. Nie w każdym możesz dostać dokładnie tego typu karty, który honoruje np. serwis aukcyjny i przewoźnik lotniczy, z którego często korzystasz. Dostępność usług jest zatem kluczowa.
2. Wez pod uwage 3 rodzaje oplat: a) za prowadzenie konta, b) przelewy oraz c) korzystanie z karty, ponieważ te trzy opłaty właśnie zadecydują o praktycznym koszcie rachunku internetowego. Osobiście nie zwracałbym uwagi na oprocentowanie rachunku, ponieważ obliczyłem że obecnie oferowane rachunki internetowe oferują na tyle podobne oprocentowanie, że nawet typowe saldo przy typowej pensji, w najlepszym teoretycznym przypadku nie przyniesie Tobie więcej niż sto złotych zysku w skali roku. Uważam że powyższe cechy a,b,c są ważniejsze od oprocentowania. Polecam gromadzić większe oszczędności budżetu domowego na osobnym rachunku, nawet nie koniecznie Internetowym, jeżeli nie ma takiej opcji, wybranym pod kątem wysokiego oprocentowania.
3. Komunikacja z bankiem, czyli to jak regularnie i niezawodnie możesz się dodzwonić do banku w razie nagłej awarii, otrzymać odpowiedź na pytanie zadane online czy w niektórych przypadkach otrzymywać potwierdzenia operacji za pomocą bankowości mobilnej lub chociażby SMS. Osobiście nie przeceniałbym tej cechy i polecał wypróbować kontakt z bankiem przed otwarciem rachunku. Z własnego doświadczenia polecam również przeniesienie rachunku do innego banku, jeżeli obsługa klienta jest niedostateczna, ponieważ kontaktuje się z bankiem raz do roku, ale ten kontakt jest zwykle w stresie i decyduje ogromnie o mojej percepcji usługi.
2. Wez pod uwage 3 rodzaje oplat: a) za prowadzenie konta, b) przelewy oraz c) korzystanie z karty, ponieważ te trzy opłaty właśnie zadecydują o praktycznym koszcie rachunku internetowego. Osobiście nie zwracałbym uwagi na oprocentowanie rachunku, ponieważ obliczyłem że obecnie oferowane rachunki internetowe oferują na tyle podobne oprocentowanie, że nawet typowe saldo przy typowej pensji, w najlepszym teoretycznym przypadku nie przyniesie Tobie więcej niż sto złotych zysku w skali roku. Uważam że powyższe cechy a,b,c są ważniejsze od oprocentowania. Polecam gromadzić większe oszczędności budżetu domowego na osobnym rachunku, nawet nie koniecznie Internetowym, jeżeli nie ma takiej opcji, wybranym pod kątem wysokiego oprocentowania.
3. Komunikacja z bankiem, czyli to jak regularnie i niezawodnie możesz się dodzwonić do banku w razie nagłej awarii, otrzymać odpowiedź na pytanie zadane online czy w niektórych przypadkach otrzymywać potwierdzenia operacji za pomocą bankowości mobilnej lub chociażby SMS. Osobiście nie przeceniałbym tej cechy i polecał wypróbować kontakt z bankiem przed otwarciem rachunku. Z własnego doświadczenia polecam również przeniesienie rachunku do innego banku, jeżeli obsługa klienta jest niedostateczna, ponieważ kontaktuje się z bankiem raz do roku, ale ten kontakt jest zwykle w stresie i decyduje ogromnie o mojej percepcji usługi.
Tagi:
Budżet domowy
10 za i przeciw kupnie akcji Tauronu
Do zakończenia zapisów na akcje Tauronu w transzy inwestorów indywidualnych pozostały już tylko 3 dni. Większość graczy może czekać ze złożeniem zlecenia do ostatniej chwili, bo sytuacja na rynku jest wyjątkowo zmienna. Dlatego raz jeszcze warto rozważyć wszystkie za i przeciw.
Bliskość terminów ofert publicznych PZU i Tauronu oraz podobna struktura (brak lewarów, limit zapisu) powodują, że wielu drobnych inwestorów liczyć będzie na powtórkę z efektownej giełdowej premiery ubezpieczyciela. Warto jednak pamiętać, że nawet jeśli biura maklerskie (zainteresowane przecież w przyciągnięciu jak największej rzeszy klientów) sprzedają wielkie prywatyzacje jako hit, w którym trzeba wziąć udział, nie jest to równoznaczne z gwarancją łatwego zysku bez ryzyka.
Co przemawia za:
1. Rozsądna cena
2. Perspektywa wejścia do WIG20
3. Brak ryzyka podaży akcji ze strony skarbu państwa
4. Dobre wyniki finansowe i perspektywa ich poprawy
5. Silna pozycja rynkowa i własne zasoby surowcowe
6. Brak konieczności zaciągania kredytu na zakup akcji
Co przemawia przeciw:
1. Niepewna koniunktura GPW
2. Konieczność dużych inwestycji w aktywa wytwórcze
3. Relatywnie niska dywidenda na tle europejskich konkurentów
4. Silne związki zawodowe
Bliskość terminów ofert publicznych PZU i Tauronu oraz podobna struktura (brak lewarów, limit zapisu) powodują, że wielu drobnych inwestorów liczyć będzie na powtórkę z efektownej giełdowej premiery ubezpieczyciela. Warto jednak pamiętać, że nawet jeśli biura maklerskie (zainteresowane przecież w przyciągnięciu jak największej rzeszy klientów) sprzedają wielkie prywatyzacje jako hit, w którym trzeba wziąć udział, nie jest to równoznaczne z gwarancją łatwego zysku bez ryzyka.
Co przemawia za:
1. Rozsądna cena
2. Perspektywa wejścia do WIG20
3. Brak ryzyka podaży akcji ze strony skarbu państwa
4. Dobre wyniki finansowe i perspektywa ich poprawy
5. Silna pozycja rynkowa i własne zasoby surowcowe
6. Brak konieczności zaciągania kredytu na zakup akcji
Co przemawia przeciw:
1. Niepewna koniunktura GPW
2. Konieczność dużych inwestycji w aktywa wytwórcze
3. Relatywnie niska dywidenda na tle europejskich konkurentów
4. Silne związki zawodowe
Tagi:
Budżet domowy
2010/06/12
Wzrost dochodów Polaków
Polacy w zeznaniach podatkowych pokazali rekordowe dochody. W deklaracjach rocznych PIT wykazali 45,05 mld zł podatku, co wskazuje na znaczny wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym (w 2007r 34,4 mld zł). Wyższy podatek to efekt m.in. większej liczby osób rozliczających PIT (w 2008 r. było ich w sumie 24,7 mln, wobec niespełna 24,5 mln rok wcześniej). Główną jednak przyczyną były lepsze zarobki Polaków. Przeciętny dochód do opodatkowania przekroczył po raz pierwszy 20 tys. zł (wyniósł 20,8 tys. zł, o ponad 3 tys. zł więcej niż przed rokiem).
Tagi:
Budżet domowy
Subskrybuj:
Posty (Atom)