2008/12/27

Menedżer Finansów na netbookach

Ostatni wpis na blogu spowodował że otrzymałem więcej wiadomości/odpowiedzi niż zwykle. Ciekawe, bo temat wydajności programu wydawał się z początku nudny. Zasypały mnie jednak pytania w rodzaju: po co testować wydajność programów w czasach czteroprocesorowych maszyn Intela i AMD? Czy wydajność współczesnych programów ma aż takie znaczenie dla użytkowników? 

Okazuje się że ogromne! Większe niż kiedykolwiek wcześniej. Wszystko za sprawą tzw. netbooków, czyli bardzo malutkich komputerów, które przypominają mniejsze notebooki. Różnica pomiędzy netbookiem, a notebookiem to właśnie specyfikacja. Małe netbooki zwykle "napędzane" są znacznie wolniejszymi, słabszymi procesorami które nie dają sobie rady z każdym programem. Zasadniczo netbooki projektowane są jako urządzenia do pracy z Internetem i nie mogą pracować z każdym programem.

Właściwie wszystkie netbooki które walają się tu i tam, które sprawdziłem z istniejącymi konkurencyjnymi programami do zarządzania budżetem domowym pracowały naprawdę naprawdę wolno. Nic dziwnego, to maszyny do Internetu i lekkich programów. Inna sprawa ile bezpłatnego Internetu w naprawdę dowolnym miejscu można znaleźć w Polsce... 

Okazało się również że każdy netbook świetnie radzi sobie z Menedżerem Finansów. Sprawdziłem, całkiem wygodnie można pracować z całkiem sporymi zestawami danych. Można powiedzieć nawet więcej: można znacznie, znacznie szybciej planować i zarządzać domowym budżetem korzystając z Menedżera Finansów na netbookach niż korzystając z programów online, łącząc się za pomocą nawet b. szybkich sieci 3G. Różnica w szybkości uruchomienia, zalogowania, zapisania płatności, wykonania importów czy raportów jest naprawdę ogromna na korzyść Menedżera Finansów. Zdaje się kolejna dobra wiadomość dla użytkowników.