2009/01/28

Wsparcie dla platformy Linux

Początki budowania Menedżera Finansów oznaczay bardzo małą społeczność użytkowników, którzy z ogromnym poświęceniem i zaangażowaniem współtworzyli sukces, jakim oprogramowanie cieszy się dzisiaj. Początki projektu Menedżer Finansów to również wiele pytań na temat dostępności programu na platformę Linux, która wówczas zdobywała wielkie zainteresowanie użytkowników zachwycających się wszelkimi nowinkami w świecie komputerowej techniki.

Osobiście zawsze stałem twardo przy całkowitym braku wsparcia, zainteresowania i jakichkolwiek perspektyw dla Menedżera Finansów w wersji na Linux. System, który miał być "następnym wielkim krokiem" w perspektywie kilku najbliższych lat. System który rozwijał się w niezwykle dynamicznym tempie, po prostu nie stwarzał wówczas żadnych ciekawych perspektyw. Konkurencja przewidywała wówczas szybką porażkę Menedżera Finansów ze względu na brak wsparcia dla systemu Linux.

Jak wygląda sytuacja dzisiaj? Minęło dziesięć lat od tamtego momentu i Linux stał się prawdopodobnie 10x-100x lepszym systemem niż był na początku 2000r. Pomimo tego wygląda na to że moja ówczesna intuicja podsuwała mi wówczas dobre rady w zakresie realnego zainteresowania systemem. Podczas ostatniej dekady konkurencja dwoiła się i troiła budując niezależne wersje dla Windows lub Linux, albo próbując korzystać z bibliotek pozwalających na przenośność oprogramowania.

Moim zdaniem wiele wysiłku i wiele godzin pracy zostało całkowicie zmarnowanych. Linux miał zdominować desktopy, jednakże po dziesięciu latach jego udział w rynku komputerów osobistych byćmoże się podwoił jednak wciąż nie przekracza całkowicie marginalnego progu. Kolejnym wyzwaniem dla Linuxa miał być rynek laptopów. Koncepcja polegała na tym że skoro system nie nadaje się na desktopy, to każdy będzie mógł używać systemu na laptopach, byćmoże jako drugiego systemu lub po prostu bezpłatnej alternatywy. 

Również i ta koncepcja ekspansji Linuxa legła całkowicie w gruzach. Współczesne Windows są znacznie lepsze, znacznie stabilniejsze i przede wszystkim znacznie bardziej użyteczne od większości dystrybucji Linuxa. Linux odniósł sukces jedynie na rynku netbooków, które są znacznie słabsze i radzą sobie lepiej ze znacznie mniej wymagającymi systemami. 

Dzisiaj jednak sytuacja i na tym rynku obraca się przeciwko Linuxowi. Pomimo iż większość netbooków dostępna jest w wersjach z Windows i z Linux, leżących najczęściej wręcz obok siebie na sklepowych półkach, netbooki z Windows sprzedają się znacznie lepiej niż netbooki z Linuxami. Przeciętnie na 10 netbooków, 9 klientów wybiera wersję wyposażoną z preinstalowanym Windows. 

Prawda jest taka że aplikacje takie jak Menedżer Finansów zostały stworzone dla przeciętnego użytkownika. Przeciętny użytkownik nie dba o to jaka koncepcja stoi za oprogramowaniem typu Windows czy Linux. Przeciętny użytkownik nie ma czasu na instalowanie wszystkich programów, które stanowią "ciekawą" alternatywę dla programów z Windows, ponieważ ma znacznie ciekawsze rzeczy na głowie.

Wyniki sprzedaży netbooków z Windows mówią same za siebie, odzwierciedlają możliwość wyboru jaką oferuje się konsumentom, i to pomimo iż cena prawie wszystkich netbooków z Windows jest znacznie większa od odpowiedników z Windows. Czas gra na niekorzyść Linuxa, system poległ na kolejnym rynku. Przykro mi jedynie z powodu wszystkich fanów systemu, ale niestety dekadę temu miałem rację.